Ekonomia a dzieciaki

0
512
Rate this post

Jako dzieciaki uczymy się od rodziców, przypatrujemy, jak zachowują się na zakupach, pytamy skąd leci woda. Na twarzy dziecka widzimy grymas niezadowolenia jeśli dodamy, że za wodę w kranie również trzeba płacić. Sprzedaż, podaż, popyt, zbyt, wartość pieniądza. Z tym wszystkim, prędzej, czy później, zetknie się nasza pociecha, na własnej skórze doświadczy zjawiska, które naukowcy nazwali- ekonomia. Jak delikatnie wprowadzić dziecko w brutalny świat pieniądza? Przede wszystkim należy powstrzymać się od stwierdzeń, że obrót pieniądzem to domena kombinatorów i oszustów. Niestety w polskiej mentalności nadal pokutuje to przekonanie. Po drugie- skarbonka. Zarządzanie funduszami, to czysta ekonomia. Ludzie, którzy są świadomi procesów, które rządzą tym światem, mogą świadomie wpływać na swoją rzeczywistość. Ekonomia, to również umiejętnie korzystanie z dóbr. Oszczędność wody i energii to też ekonomia. Nauka, takiej dziedziny, jak ekonomia, jeśli jest dobrze wyłożona, może być świetną zabawą.